Gminy Piwo i Muzyka, dzień 4.

– Do kolejnego spotkania Freud! – pożegnałem się nie zsiadając z roweru. Następnie każdy z nas pojechał w swoją stroną. Paweł pod wiatr a ja z wiatrem wykorzystując pustą DK91 dosłownie poleciałem na spotkanie z kolejnymi browarami i na nocleg do Symfoniana. Jakże by było lekko jakbym pozostał na tej drodze do samego końca ale zarówno niezmiernie nudno. Cały wyjazd skierowany na Masters of Rock obejmował nie tylko browary ale także gminy, więc musiałem trzymać się zaplanowanych dróg jak rzep psiego ogona i uważać na wszelakie pokusy ściągające mnie w bok.

Czytaj dalej

Gminy Piwo i Muzyka, dzień 3.

Szybka pobudka i śniadanie, bo trzeba było stawić się w umówionym miejscu z Bitelsem. Razem z Freudem pojechaliśmy wzdłóż Piotrkowskiej, wiec rzuciłem okiem na samo serce Łodzi. Po drodze przypadkiem trafiłem na ławeczkę Tuwima, który raczej nie był zainteresowany jazda rowerem. Koledzy postanowili mnie trochę odprowadzić, więc po chwili już we trzech jechaliśmy na spotkanie z Browarem Łódzkim.

Czytaj dalej